rak szyjki macicy

Od zawsze bałam się raka. Długiej, wykańczającej ciało i duszę choroby, trawiącej wszystkie zmysły i moje przekonania o sobie. Tonącego w czarnych myślach umysłu mojego i wszystkich tych, którym jestem bliska. Walki na którą nie jestem gotowa. Niestety nie przewidzę przyszłości, nie jestem wróżką ze szklaną kulą. Jednak, tak jak w zarządzaniu projektem, mogę zminimalizować ryzyko wystąpienia najgorszego scenariusza. Wyprzedzić własne ciało i zdusić potwora w zarodku.

Jak uciec przed kostuchą?

Seks to zdrowie. A nawet znacznie więcej, bo seks nie tylko wzmacnia nasz organizm, pobudza produkcję endorfin ale także jest pomocny w  wykrywaniu wszelkich chorób. Zacznijmy od jednej z podstawowych czynności, jaką jest pieszczenie piersi. Wprawiony partner lub partnerka, znający nasze ciało może wyczuć guzek, a także zauważyć powiększone węzły chłonne. Bolesność podczas współżycia, krwawienie w trakcie stosunku i obfite krwawienie miesiączkowe są to objawy mogące świadczyć o tym, że nasz organizm z czymś walczy, czegoś nie akceptuje, domaga się uwagi. Wczesne stadium raka szyjki macicy nazywamy nieinwazyjnym, a skuteczność jego uleczalności wynosi 99,9%. Warto więc udać się do lekarza jak najszybciej, tak jak moja babcia, która zostawiając pod opieką dziadka trójkę dzieci, udała się do szpitala. Alibi było, wymówka też, a jednak wygrała racjonalność i myślenie w szerszej perspektywie.

Pamiętajmy jednak, że w większości przypadków rak szyjki macicy przebiega bezobjawowo, cicho, dyskretnie, nie pokazując swojego prawdziwego oblicza. Badania mają pomóc w kontrolowaniu, monitorowaniu swojego ciała. Nie tylko cytologia, ale także badanie usg powinno być wykonywane regularnie i niech nie kojarzy nam się wyłącznie z oglądaniem małego człowieka na ekranie.

Rak pod lupą.

Winowajcą jest wirus HPV, przenoszony głównie drogą płciową ale również może pojawić się w naszym życiu z powodu nieodpowiedniej higieny osobistej, używania cudzych ręczników, korzystania z brudnej toalety publicznej. Nie oznacza to jednak, że mamy ograniczać się seksualnie, czy myć się 5 razy dziennie. Skupmy się na zapobieganiu i budowaniu poczucia własnego komfortu.

U autorki bloga „My na swoim” i jednocześnie pomysłodawczyni kampanii „Nie wstydzę się być kobietą” przeczytałam ciekawy http://mynaswoim.pl/dlaczego-w-finlandii-nie-znaja-raka-szyjki-macicy/wpis o lekarzach z Finlandii, którzy nie znają raka szyjki macicy w rozwiniętej postaci. Dlaczego? Bo prewencja jest dużo szybsza, niż postęp choroby. Busy ze sprzętem medycznym docierają do najdalszych wiosek, do najstarszych i najmłodszych kobiet, aby regularnie przeprowadzać badania. Takie proste, a jednocześnie takie trudne do przełożenia na naszą rzeczywistość.

cytologia

Przyjaźń lekarstwem na raka.

Mówimy „solidarność kobiet”, czy też „solidarność jajników”. Mężczyźni najczęściej się z tego śmieją, ale prawda jest taka, że kobiety, wbrew ich pociesznym spojrzeniom,  wygrywają na tym. W jaki sposób? Często zdarza się, że w pracy kobietom synchronizuje się miesiączka, co oznacza, że wszystkie w jednym czasie rozmawiają na ten sam temat, dzielą się swoim bólem i wspomagają się tabletkami przeciwbólowymi i innymi tajemnymi sposobami na walkę z nim. Kluczem do wszystkiego jest rozmowa. Przypominanie sobie o wizycie u ginekologa, polecanie sobie miłych, delikatnych lekarzy. W bardziej sprzyjających warunkach rozmowy mogą przerodzić się w zwierzenia na temat naszego życia seksualnego, naszych przeżyć i emocji. Wszystko co nas kształtuje, inspiruje ma swój zbawienny wpływ na nasze myślenie, spostrzeganie spraw, które mogą wydawać się tabu, a po chwili stają już naturalne jak kawa po przebudzeniu.

Rozgrzewka coachingowa:

Z kim ostatnio rozmawiałyście o Waszym zdrowiu? Zapytaj 3 najbliższe Ci kobiety, co zrobiły, aby zadbać o swoje zdrowie i opowiedz im, co Ty planujesz zrobić dla siebie.

Co według Ciebie wchodzi do dobrych praktyk dbania o swoje zdrowie seksualne? Jak zapewniasz sobie komfort przed, po i  trakcie współżycia?

Komentrze (1)

  1. […] Zosia z sex-stories.pl – Seks, rak & kobiecość […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *